Październik 2019 - kalendarz do druku

Październik 2019 - kalendarz do druku

Wrzesień już uciekł. Jesień zawitała na dobre. Rozpoczynamy ostatni, czwarty kwartał roku. Wiem, że nowy rok jest blisko, ale to nie powód by swoje plany odkładać w czasie. Jeśli chcesz coś zrobić zrób to już teraz. A na nowy rok, możliwe, że zobaczysz pierwsze efekty, a nie będziesz dopiero zaczynać.
Jeśli nie masz jeszcze planów na jesień, podrzucam Ci moją listę co robić jesienią? - moje plany na jesień.




Polskie przysłowia ludowe:

  • Liść na drzewie mocno trzyma, nie tak prędko przyjdzie zima.
  • Gdy październik ze śniegiem przybieży, na wiosnę długo śnieg na polach leży.
  • Gdy jesień zamglona, zima zaśnieżona.

Święta:

  • 1.10 - Światowy Dzień Wegetarianizmu, Międzynarodowy Dzień Muzyki
  • 2.10 - Międzynarodowy Dzień Bez Przemocy
  • 10.10 - Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego
  • 14.10 - Międzynarodowy Dzień Zmniejszania Skutków Klęsk Żywiołowych, Światowy Dzień Normalizacji, Dzień Nauczyciela (Dzień Edukacji Narodowej)
  • 24.10 - Światowy Dzień Informacji Na Temat Rozwoju
  • 27.10 - Zmiana czasu z letniego na zimowy
  • 31.10 - Światowy Dzień Oszczędności



Czemu nie ma wersji w skali szarości?
Wzór jest tak prosty, z dwoma kolorami (szarość i wiodący kolor miesiąca), że wystarczy zmienić w ustawieniach aby wydruk był w skali szarości. Poprzednie kalendarze miały różne odcienie szarości stąd pomysł na tworzenie dwóch wersji. Tym razem tylko jedna, ale bez obaw. Wydruk w skali szarości wychodzi pięknie!


Jak wydrukować kalendarz?

  • Zapisany plik otwórz i wejdź we właściwości drukowania.
  • Upewnij się, że plik będzie drukowany w oryginalnym rozmiarze w orientacji poziomej (A4).
  • Ustaw wysoką jakość wydruku aby kolory były żywe, cyfry wyraźne.
  • Po wydruku odczekaj chwilę aby tusz wysechł. (Szczególnie przy pliku kolorowym)
  • Wypełniał, po swojemu, tak jak potrzebujesz.


Jeśli masz ochotę na mniejszy rozmiar kalendarza (A5) wystarczy, że przed wydruku zaznaczysz dwa elementy na stronie (lub drukuj wiele na stronie: 2)i wybierzesz orientacje pionową. 



Prawa autorskie zastrzeżone. Nie wyrażam zgody na używanie ich w celach zarobkowych, bez mojej zgody.
Co robić jesienią? - moje plany na jesień

Co robić jesienią? - moje plany na jesień





Dziś pierwszy dzień kalendarzowej jesieni. Dlatego postanowiłam przygotować post z moimi planami na najbliższy czas. Może się zainspirujesz, albo napiszesz swój pomysł w komentarzu i to ja się zainspiruje? Jesień nie jest moją ulubioną porą roku, ale staram się w niej znaleźć plusy i je wykorzystać.


Ugotować zupę dyniową.

Zupa z dyni to dla mnie nieodłączna część jesieni. Wreszcie jest sezon dyniowy w pełni. Więc koniecznie trzeba to wykorzystać i zrobić rozgrzewające pyszności. Na pewno nie raz tej jesieni, w moim menu zagości zupa dyniowa! Ja najbardziej lubię wersję kremową, a Ty? A może masz jakiś ciekawy przepis na dynię? Z chęcią przetestuję coś nowego! Tobie też polecam.

Pić jesienno-zimową herbatę.

To, że jestem wielbicielką herbaty i mogą ja pić cały rok, a dzień bez herbaty to dzień stracony, wiadomo już od dawna. Ale jesień i zima to okresy w których lubię bardziej rozgrzewające herbaty. czas na herbatę z pomarańczą i goździkami, a imbirem i miodem. Może uda mi się wymyślić jeszcze jakieś pyszne połączenia. Czas na eksperymenty!

Wypić grzańca. 

Czeka od zeszłego roku w szafce. Chyba wreszcie pora się za niego zabrać, gdy wrócę zmarznięta do domu?


Przetestować nową aktywność fizyczną.

Czyli wziąć się za siebie i zrobić coś, czego jeszcze nigdy nie robiłam. Warto testować różne rzeczy ;) w tym nowe aktywności fizyczne. A nóż mi się spodoba ;)

Świeczki i lampki.

Jesień to też okres, w którym wcześnie robi się ciemno. Warto wiec to wykorzystać, paląc świece albo lampki dekoracyjne. Jaki piękny klimat się wtedy tworzy.

Wyzwanie świąteczne.

Jesień to też okres przygotowania do Świąt. W tym roku chcę sama postawić sobie wyzwanie z tym związane i chce je zrealizować ;) Będzie to fotowyzwanie :)

Upiec pierniki.

Jak przygotowania do Świąt to pora na pierniki! Pierwszy raz piekłam je w zeszłym roku i wiem jedno, w tym też nie odpuszczę, zakochałam się w tym. Tak samo jak w późniejszym dekorowaniu pierników <3 p="">


Szurać nogami w liściach.

No cóż, co z tego ze metryka pokazuje ponad 18, uwielbiam, po prostu uwielbiam, chodzić i szurać butami po liściach. Podbijając je do góry. Ten szelest mnie uspokaja. Już nie mogę się tego doczekać.

Zbierać kasztany.

Lubię i zbierać kasztany i później się nimi bawić. To super zajęcie dłoni, bo w pełni naturalne a do tego świetnie relaksuję.

Znaleźć czas na spacery.

Przecież to, że jest chłodniej, wcale nie znaczy, że nie można udać się na długi spacer. Wystarczy się ciepło ubrać. A jakie piękne widoki będą. Ach ta Złota Polska Jesień.

Upiec ciasto z korzennymi przyprawami.

Może marchewkowe, może jakieś inne. Zobaczymy. Ale nic nie kojarzy mi się bardziej z jesienią niż korzenne przyprawy.

Zadbać o zdrowie.

Suplementować witaminą D. Bo niestety żyjemy w takim klimacie, że jest to bardzo potrzebne. 
Dbać o odporność (dużo imbiru, czosnku, witamin z jedzenia).

Uporządkować szafę.

Wyciągnąć jesienne i zimowe ubrania, a letnie schować. Sprawdzić, czy mam wszystko czego potrzebuje a jeśli nie to dokupić, przed Świątecznym szałem.

Przygotować kalendarz adwentowy.

Uwielbiam sprawiać bliskim prezenty, więc na pewno stworzę kalendarz adwentowy i wręczę komuś bliskiemu.


Przygotować wcześniej prezenty Świąteczne.

Nienawidzę szukać prezentów na ostatnią chwilę! Zawsze, gdy tylko mogę staram się o wiele wcześniej przygotować prezenty. Dzięki czemu nie muszę później biegać nerwowo. Dodatkowo często te same rzeczy kupuję o wiele taniej niż zrobiłabym to przed samymi Świętami.

Aromaterapia.

Dokupić olejki eteryczne i częściej z nich korzystać. Moją tyle właściwości, że grzechem jest z nich nie korzystać (np, olejek z drzewa herbacianego wzmacnia odporność). Ułatwi mi to mój nawilżacz powietrza, bo mam specjalną wkładkę dzięki której mogę dodawać olejki bezpośrednio do nawilżacza.

Przygotować jesienną play listę.

No dobra, zimową trochę też ;D Nadal lubię te wszystkie świąteczne hity z przed lat. Zawsze się uśmiecham, gdy ich słucham. 

Chodzić w ciepłych rajstopach i zakolanówkach.

Uwielbiam jesień za możliwość chodzenia w grubych rajstopach albo zakolanówkach <3 p="">


A Ty, jakie masz plany na jesień?

Wrzesień 2019 - kalendarz do druku

Wrzesień 2019 - kalendarz do druku

Pomimo, że pogoda jest iście letnia, to kalendarz wskazuje, że już zaraz przywita nas wrzesień. 
Ten miesiąc zawsze kojarzył mi się z początkiem czegoś nowego. Pewnie to dlatego, że zaczynał się rok szkolny. Kolejna szkoła. Kolejna klasa. Kolejne wyzwania. Czasem nowe początki. Kupowałam też wtedy kalendarz na "nowy czas". Teraz co prawda tego nie robię, bo mam swój własny. Jeśli masz ochotę go zobaczyć, albo pobrać (zupełnie za darmo) i używać, to zapraszam Planer - darmowe pliki do druku (kalendarz)
Czy teraz, jest to dla mnie nadal, nowy początek? Zobaczymy jak będzie wyglądał ten miesiąc ;)

Kliknij aby pobrać (.pdf)


Polskie przysłowia ludowe:

  • Jaki pierwszy wrzesień, taka będzie jesień.
  • Wrzesień jeszcze w słońcu chodzi, babie lato już się rodzi.
  • Kiedy wrzesień, to już jesień, wtedy jabłek pełna kieszeń.
  • Czego lipiec i sierpień nie dowarzy, tego wrzesień nie dosmaży.

Święta:

  • 1.09 - Dzień Weterana, Rocznica Wybuchu II Wojny Światowej
  • 8.09Międzynarodowy Dzień Piśmiennictwa, Międzynarodowy Dzień Walki z Analfabetyzmem
  • 10.09 - Światowy Dzień Przeciwdziałania Samobójstwom, Światowy Dzień Drzewa, Dzień Solidarności z Osobami Chorymi na Schizofrenię
  • 14.09 - Światowy Dzień Pierwszej Pomocy
  • 22.09 - Międzynarodowy Dzień bez Samochodu
  • 23.09Początek Astronomicznej Jesieni
  • 30.09 - Międzynarodowy Dzień Tłumacza, Dzień Chłopaka



Czemu nie ma wersji w skali szarości?
Wzór jest tak prosty, z dwoma kolorami (szarość i wiodący kolor miesiąca), że wystarczy zmienić w ustawieniach aby wydruk był w skali szarości. Poprzednie kalendarze miały różne odcienie szarości stąd pomysł na tworzenie dwóch wersji. Tym razem tylko jedna, ale bez obaw. Wydruk w skali szarości wychodzi pięknie!


Jak wydrukować kalendarz?

  • Zapisany plik otwórz i wejdź we właściwości drukowania.
  • Upewnij się, że plik będzie drukowany w oryginalnym rozmiarze w orientacji poziomej (A4).
  • Ustaw wysoką jakość wydruku aby kolory były żywe, cyfry wyraźne.
  • Po wydruku odczekaj chwilę aby tusz wysechł. (Szczególnie przy pliku kolorowym)
  • Wypełniał, po swojemu, tak jak potrzebujesz.


Jeśli masz ochotę na mniejszy rozmiar kalendarza (A5) wystarczy, że przed wydruku zaznaczysz dwa elementy na stronie (lub drukuj wiele na stronie: 2)i wybierzesz orientacje pionową. 



Prawa autorskie zastrzeżone. Nie wyrażam zgody na używanie ich w celach zarobkowych, bez mojej zgody.
Planer - darmowe pliki do druku (kalendarz)

Planer - darmowe pliki do druku (kalendarz)



Wreszcie nadszedł ten czas, nastąpił przełomowy moment. Od dawna korzystam z planera/plenera/kalendarza (jak zwał tak zwał), dostosowanego do swoich indywidualnych potrzeb. Przechodził różne metamorfozy, począwszy od pojedynczych stron, kończąc na różnych wersjach oprawy. Czy jest idealny i będę mu już wierna do końca? Jest idealny! Ale do tego co potrzebuje w tym momencie, czy będzie ze mną do końca życia? Na pewno nie! Życie się zmienia, nasze potrzeby też i na pewno mój planer przejdzie jeszcze wiele metamorfoz. Ale dziś postanowiłam się z Tobą podzielić, wersją z której aktualnie korzystam.


Strony tygodniowe:

Jestem typowym wzrokowcem, do tego uwielbiam oznaczenie kolorystyczne. Dlatego projektując mój wymarzony organizer, wzorowałam się na Kalendarzu Google, z którego swojego czasu sporo korzystałam. 
W górnej części mamy oznaczone dni tygodnia, poniżej miejsce na wpisanie daty. Kolejno znajdują się godziny, tam gdzie jest wpisana np 10, górna kreska to 10:00 a dolna 10:59, mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi ;)
Na samym dole jest miejsce aby wpisać zadania do zrobienia.




To tak naprawdę serce całego plannera. Pozostałe strony są tylko dodatkiem, który ułatwia mi organizacje pewnych zadań i zapamiętywanie rzeczy, które inaczej pewnie wyleciałyby mi z głowy. 
Ale to właśnie na stronach tygodniowych zapisuje (a najczęściej zaznaczam kolorystycznie):
  • godziny pracy,
  • zaplanowane obiady,
  • ważne wydarzenia,
  • wyjścia,
  • organizację dnia,
  • wizyty u lekarza,
  • itd.
Dzięki temu mogę tylko rzucić okiem na tydzień i wiem, czy będzie on pracowity, czy wręcz przeciwnie i spokojnie mogę się umówić na mały wypad na miasto ;)




Książki do przeczytania oraz Ważne daty:

Karta łączona bo nie lubię marnowania strony. 
Na jednej części mamy miejsce do zapisania książek, które zostały nam polecona, albo o których przeczytaliśmy gdzieś w internecie lub chcielibyśmy je przeczytać, ale nie mamy do nich chwilowo dostępu. (musimy wybrać się do biblioteki, albo chcemy ją kupić). 
Druga część to ważne daty. Ja wpisuje tu urodziny moich bliskich, ważne wydarzenia, rocznice itd.

Filmy i Seriale do obejrzenia:

Były już książki, to teraz czas na filmy i seriale ;)

Cele i lista życzeń:

O tym szerzej rozpisałam się w tekście Lista życzeń - bo warto się rozpieszczać! i tak wiem, przyznaje się bez bicia, pisałam tam, że niedługo pojawi się planer. Ale cóż czas to pojęcie względne, ważne, że już jest!


Lista pomysłów na blogowe wpisy:

Nie zliczę, ile razy wpadł mi do głowy jakiś super pomysł. A później z niej wypadł... Teraz jak coś przyjdzie mi do głowy, to od razu to zapisuje! Co prawda, po przeanalizowaniu nie wszystkie pomysły zamieniają się na wpisy, ale przynajmniej nie zapominam tych ciekawych.


Ważne notatki:

Informacje, które są ważne, np umówiona z dużym wyprzedzeniem wizyta u lekarza. (Chociaż mam w planach przygotować do tego specjalną nową kartę, która nie tylko będzie miejscem na wpisanie wizyt u lekarza, ale będzie też miejsce przypominające nam o profilaktyce i badaniach).


Kratki i linie (pomiary):

Można znaleźć milion zastosowań dla takiego formatu. Może służyć do pomiaru (wagi, ilości obserwatorów, wyświetleń, zużytego prądu, czy czego tam chcecie). Wystarczy w pionie wpisać jednostki a w poziomie np daty. 
W miejscu z liniami możemy napisać legendę, jakieś przemyślenia, czy cokolwiek tylko będziemy chcieli.
Jeśli masz jakiś inny pomysł na wykorzystanie takiego układu daj znać!

Roczna tabela z dniami i miesiącami:

Ja zaznaczam bóle głowy oraz brane sezonowo leki. Możesz tu oznaczać swoje samopoczucie, okres, dni płodne, to czy danego dnia ćwiczyłaś/łeś, czy ilość wypitej wody była odpowiednia, czy spełniałaś/łeś swoje założenia ;)


Tygodniowy plan roku:

Cztery kolumny i każdy tydzień roku. Ja, swojego czasu, w tym miejscu, w dwóch kolumnach, wypisywałam ćwiczenia jakie mam wykonać w danym tygodniu. Trzecia kolumna została pusta a w czwartej zaznaczałam czy przynajmniej raz zrobiłam coś tylko dla siebie. Ale spokojnie, możesz wykorzystać to zupełnie inaczej. Tutaj nie ma dobrego i złego sposobu, to Twój planer, więc ma służyć Tobie!

Pusta kartka:

Przygotowałam też strony, które możesz dowolnie uzupełnić. Wszystko jest nadal w tym samym klimacie, ale nie mamy już odgórnie określonego "nagłówka" dzięki czemu możemy ją przeznaczyć na dowolne zapiski.
Ja, od czasu do czasu korzystam z tych kart, ale wtedy gdy wiem, że ta strona zostanie na dłużej w moim planerze. Jeśli to coś, co chce zapisać teraz ale wiem, że zaraz ta informacja nie będzie mi potrzebna, korzystam ze starych przedziurkowanych kartek, które zawsze mam przy sobie!





Kalendarz

Przed początkiem kolejnego miesiąca pojawiają się kalendarz na dany miesiąc, do pobrania w zakładce "do druku".


Mam kartki i co dalej?

Pliki najlepiej wydrukować dwustronnie, szczególnie te z tygodniowym planem ;)

A teraz pora na oprawę. Ja osobiście testowałam już różne, od segregatorów, przez takie "broszurki", w które wpinamy dziurkowane kartki, ale są one giętkie, po bindowanie plastikiem i metalową sprężyną, a skończyłam na okładce z eko skóry z ali ;)
Czy któraś z nich jest gorsza a któraś lepsza? Wszystko zależy od potrzeb. 
Na razie najbardziej odpowiada mi moja obecna oprawa, bo mogę w dowolnym momencie wypiąć, wpiąć i przepiąć poszczególne kartki. 
Bindowanie metalem też super się sprawdziło (ja okładkę drukowałam na cienkiej płycie PCV, przez co była praktycznie niezniszczalna! Gumka to zwykła gumka jak do gaci, przełożona w tylnej okładce, dziurki robiłam za pomocą zwykłego dziurkacza, i spięta zszywaczem). 
Natomiast plastikowe bindowanie... No cóż, u mnie odpada. Niby to jedna z tańszych metod, ale ciągle wypadały mi kartki, nie chciały się obracać tak jak bym chciała. To nie dla mnie.
Segregator, z dwojga złego wole to niż bindowanie plastikiem. Ale żeby wygodnie pisać po kartkach musiałam je z segregatora wypinać..
To jaki sposób oprawy wybierzesz, zależy tylko od Ciebie! Dostosuj to do swoich potrzeb!


Jeśli masz ochotę to mogę się z Tobą podzielić moimi sposobami na wykorzystanie planera ;D Daj znać w komentarzu, to postaram się stworzyć taki post.

Jeśli wykorzystać mój planer będzie mi bardzo miło, jeśli napiszesz jak Ci się sprawdza, wstawisz zdjęcie, albo oznaczysz mnie na Instagramie!





Prawa autorskie zastrzeżone. Nie wyrażam zgody na używanie ich w celach zarobkowych, bez mojej zgody.

PS. Ogromne podziękowania dla Aliny, która dzielnie pomaga mi w redagowaniu bloga! Zapraszam na jej stronę na FB.
Sierpień 2019 - kalendarz do druku

Sierpień 2019 - kalendarz do druku

U mnie kalendarz na sierpień będzie używany tylko w połowie. Zapytasz czemu, już spieszę z odpowiedzią. W sierpniu wyjeżdżamy na urlop! Dodatkowo to miesiąc urodzin bliskich mi osób ;) Czekają Nas aż trzy imprezy. Dla mnie to też intensywny blogowo czas, bo zaplanowałam super projekt do którego zbierałam się bardzo długo! I mam ogromną nadzieję, że ukaże się właśnie w sierpniu! (oczywiście tego roku!) Trzymajcie kciuki.

Kliknij aby pobrać (.pdf)

Polskie przysłowia ludowe:

  • Kiedy sierpień przychodzi, reszta zboża z pola schodzi.
  • Gdy w dni sierpnia spieka wszędzie, tedy długa zima będzie.
  • Początki sierpnia pogodne, wróżą zimy łagodne.
  • Ostatni sierpnia zapowiada, jaka pogoda na październik wypada.

Święta:

  • 1.08 - Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego
  • 10.08 - Dzień Przewodników i Ratowników Górskich
  • 12.08 - Międzynarodowy Dzień Młodzieży
  • 13.08 - Międzynarodowy Dzień Osób Leworęcznych
  • 15.08 - Święto Wojska Polskiego, Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
  • 29.08 - Dzień Straży Gminnej, Międzynarodowy Dzień Sprzeciwu wobec Prób Jądrowych
  • 31.08 - Dzień Solidarności i Wolności.



Czemu nie ma wersji w skali szarości?
Wzór jest tak prosty, z dwoma kolorami (szarość i wiodący kolor miesiąca), że wystarczy zmienić w ustawieniach aby wydruk był w skali szarości. Poprzednie kalendarze miały różne odcienie szarości stąd pomysł na tworzenie dwóch wersji. Tym razem tylko jedna, ale bez obaw. Wydruk w skali szarości wychodzi pięknie!


Jak wydrukować kalendarz?

  • Zapisany plik otwórz i wejdź we właściwości drukowania.
  • Upewnij się, że plik będzie drukowany w oryginalnym rozmiarze w orientacji poziomej (A4).
  • Ustaw wysoką jakość wydruku aby kolory były żywe, cyfry wyraźne.
  • Po wydruku odczekaj chwilę aby tusz wysechł. (Szczególnie przy pliku kolorowym)
  • Wypełniał, po swojemu, tak jak potrzebujesz.


Jeśli masz ochotę na mniejszy rozmiar kalendarza (A5) wystarczy, że przed wydruku zaznaczysz dwa elementy na stronie (lub drukuj wiele na stronie: 2)i wybierzesz orientacje pionową. 



Prawa autorskie zastrzeżone. Nie wyrażam zgody na używanie ich w celach zarobkowych, bez mojej zgody.
Kosmetyki na wakacje!

Kosmetyki na wakacje!


Wakacje, to czas błogiego lenistwa z książką, intensywnych spacerów, wypraw rowerowych, spokojnego czasu na wsi, hucznych imprez w mieście, zwiedzania zabytków itd. Jeśli wybieramy się gdzieś dalej, trzeba się, rzecz jasna, na te wakacje odpowiednio spakować.
Byłam przekonana, że już kiedyś opublikowałam taki post. Ale okazało się, że jednak go nie było. Więc spieszę z nim teraz.


Kosmetyki kolorowe

Nie jestem zwolenniczką malowania się na co dzień, na wakacjach. Co nie zmienia faktu, że czasem chcemy wyjść gdzieś wieczorem do restauracji i wtedy chciałoby się dobrze wyglądać. Wszystkie kosmetyki które ze sobą zabieram są szczegółowo opisane we wpisie o tym, jak wygląda mój makijaż latem. Nic więcej nie jest mi potrzebne, a poza tym, wolę zabrać coś dobrego do jedzenia, niż wielką kosmetyczkę ;D 

A w skrócie to:
  • krem BB SPF 50,
  • puder minetalny,
  • pomadka by mamaginekolog,
  • paleta rozświetlająca,
  • tusz do rzęs.

Pielęgnacja twarzy

Jak wyżej jako podstawowy element moje pielęgnacji twarzy znajduje się

  • krem BB SPF 50 (ochrona przeciwsłoneczna jest dla mnie bardzo istotna, ze względu na bardzo wrażliwą skórę, ale również jako profilaktyka).
  • olejek micelarny (trochę to ze względu na makijaż, trochę na zmycie filtra przeciwsłonecznego, a najważniejsze to po prostu jako produkt do oczyszczania skóry twarzy).
  • emulsja do twarzy po opalaniu (świetnie sprawdzi się w roli kremu na noc no i oczywiście po opalaniu).


Pielęgnacja ciała

Stawiam na kosmetyki których używam na co dzień. Na wakacjach jest inna woda, inne powietrze i często inny klimat. Więc nie chce dostarczać jeszcze nowych produktów mojej skórze. Kosmetyki których nie może zabraknąć to:
  • skoncentrowany żel pod prysznic (zajmuje bardzo mało miejsca, można zabrać go nawet do samolotu, nie podrażnia skóry i wystarcza na tyle co tradycyjny 400ml)
  • mleczko z filtrem SPF 50 oraz olejk z filtrem SPF 30 (olejek świetnie podkreśla już zdobytą opaleniznę, a ochrona przeciwsłoneczna jest bardzo ważna! Nie zapominajcie o tym!)
  • mleczko po opalaniu (nie biorę, osobno kremu do dłoni, do stóp i nie wiadomo do czego jeszcze, zabieram mleczko po opalaniu które jest z pantenolem i rewelacyjnie łagodzi wszystkie podrażnienia, przecież nikt nie każe używać go tylko po opalaniu ;))
  • maszynka do golenia.
Nie zabieram peelingu, zrobię go przed wyjazdem, a jeśli pojawi się potrzeba wykonania go również w trakcie wyjazdu, użyję kawy ;) Więcej o nim we wpisie jak dbam o swoją skórę latem.


Pielęgnacja włosów

  • Tangel Tezer (tak wiem, są zwolennicy i przeciwnicy. Ja na co dzień używam szczotki z włosiem, ale na wyjazdach najlepiej sprawdza się TT, mam wersję podróżną, więc nie obawiam się o wygięcie ząbków, dobrze rozczesuje mokre włosy i mogę ją wrzucić do terebki bez obaw o zniszczenie),
  • Szampon Low (jest kremowy, nie zawiera spieniaczy (SLS) a moje włosy nie wymagają po nim odżywki)
  • Spray chroniący włosy przed słońcem (jeszcze nie wiem jaki, bo nie posiadam, polecisz mi coś dobrego?)

Dla jednych to pewnie mało, dla innych dużo, a dla mnie w sam raz. Do kosmetyczki trafi jeszcze:
  • skoncentrowany szampon (dla M)
  • pianka do golenia M (którą ja pewnie będę podbierać, ale Ciiii),
  • woda po goleniu 2w1 od Nivea (jedyna którą M lubi),
  • maszynka M.

A Ty, bez czego nie wyobrażasz sobie wakacyjne kosmetyczki?

Jak dbam o swoją skórę latem

Jak dbam o swoją skórę latem



Lato to dość wymagający czas, nie tylko dla naszego organizmu, ale też dla naszej skóry. Słońce, często spory wysiłek fizyczny, czasem słona woda. To wszystko choć bardzo przyjemne czasem może dać w kość naszej skórze. Dlatego warto pamiętać by o nią odpowiednio zadbać. 


Złuszczanie skóry.

Czy to lato czy to zima, czasami peeling trzeba zrobić. Ja uwielbiam takie które nie zostawiają tłustej warstwy na skórze. Dlatego najczęściej wybieram właśnie takie. Czasem korzystam z gotowych, ale o wiele częściej stawiam na te domowej roboty. Kawowy to mój ulubiony. Zaparzam kawę, później do fusów dodaję trochę żelu do mycia ciała i bach, mam gotowy peeling ;) Pamiętam wtedy również o zadbaniu o swoje dłonie.


Ochrona przeciwsłoneczna.

Ochrona przeciwsłoneczna jest dla mnie bardzo ważna. Uwielbiam spędzać czas na świeżym powietrzu, ale wiem, że moja skóra jest bardzo wrażliwa. Dlatego zawsze stosuję produkty z filtrem przeciwsłonecznym. Do ciała stawiam na SPF50 lub mój ukochany olejek z SPF30.
Zawsze też pamiętam o tym, żeby również moja buzia była chroniona przed słońcem. Gdy się nie maluję używam samego filtra, natomiast o moim letnim makijażu więcej pisałam w poprzednim poście.


Szybki efekt.

Czasem tak jest, że naglę potrzebuje założyć krótkie spodenki, bo temperatura sięgnęła zenitu. I co wtedy? Jestem ogromnym bladziochem i o ile na co dzień mi to nie przeszkadza, o tyle gdy od razu po zimie trzeba założyć krótkie spodenki czuję dyskomfort. W tej sytuacji ratuje mnie krem CC do ciała od Bielendy. Kocham go miłością prawdziwą. Zawiera w sobie filtr, delikatne drobinki, nie ściera się, a jak wyschnie to nie brudzi! Świetnie też maskuje drobne siniaki i wygładza skórę.


Odpowiednia pielęgnacja.

Nawet latem pamiętam o odpowiedniej pielęgnacji swojej skóry. Stawiam na lżejsze produkty. Ale nawilżam i natłuszczam swoją skórę, balsamem lub mleczkiem.


Produkty po opalaniu.

Co prawda mleczko do ciała po opalaniu o YR nie załapało się na zdjęcie. Ale bardzo lubię go używać. Zawiera pantenol więc ma działanie łagodzące. A do tego przywraca odpowiednie nawilżenie skóry. I to jeden z nielicznych produktów do pielęgnacji do którego mojego M nie musiałam przekonywać. Sam sięga po niego bardzo chętnie.


Skóra muśnięta słońcem.

Nie jestem zwolenniczką solarium. Na słońcu nie mogę długo leżeć. Ale uważam, że opalone ciało jest piękne. Dlatego posiłkuje się brązującym mleczkiem do ciała.



A Ty, jak dbasz o swoją skórę latem?


Jak wygląda mój makijaż latem

Jak wygląda mój makijaż latem


Temperatura w ostatnim czasie sięga zenitu. Nie to żebym narzekała, ale czasem staje się to kłopotliwe, np. gdy jedziesz autobusem z niedziałającą klimatyzacją i zaryglowanymi oknami.. Albo wtedy, kiedy w pracy wymagają od Ciebie makijażu, a to ostatnia rzecz o jakiej chcesz myśleć. Czujesz, że rozpływasz się niezależnie od tego jak mało warstw miałabyś na sobie, a tutaj trzeba jeszcze zrobić makijaż. 

Pielęgnacja i ochrona.

Po pierwsze i najważniejsze. Stawiam na odpowiednią pielęgnację i ochronę mojej skóry. Żeby nie nakładać wielu warstw na twarz używam kremu BB z filtrem SPF50+, dzięki czemu skóra nabiera delikatnego koloru, oraz jest odpowiednio chroniona przed promieniowaniem UVA i UVB.

Utrwalenie i matowienie.

Nie wyobrażam sobie stosować dodatkowo podkładu i pudru. Dlatego wybieram wielozadaniowe produkty. Stawiam na utrwalający puder sypki Magix HD. Nadaje matowe wykończenie, świetnie się rozprowadza i ukrywa niedoskonałości. Do tego nie czuć go na skórze, co w tym okresie jest dla mnie bardzo istotne!

Subtelne wykończenie.

Jestem bladziochem, więc żeby trochę ożywić kolor swojej skóry i nadać jej świeżości, ratuje się rozświetlającą paletą do twarzy. Wystarczy odrobina dla subtelnego efektu zdrowej skóry. Ja najczęściej używam jej na kości policzkowe, czasem zdarza mi się użyć jej zamiast cieni do powiek i też całkiem dobrze sprawdza się w tej roli.

Końcowy szlif.

Nie obyło by się oczywiście bez tuszu do rzęs. Latem, jeśli chodzi o makijaż oczu, często używam tylko jego. Czasem co prawda zdarzy mi się wykonać pełny makijaż oczu, ale robię to stanowczo o wiele rzadziej niż w okresie niższych temperatur. 

A co gdy mam ochotę na coś bardziej szalonego?

Latem częściej szaleje z kolorem na ustach. W końcu jest ciepło, nie trzeba nosić szalików na których, w moim przypadku, zawsze lądują pomadki. 
Czasem wybieram bardzo subtelne kolory, a czasem stawiam na coś bardziej wyrazistego lub szalonego. Ostatnio bardzo polubiłam się z błyszczącą szminką w płynie. Trzyma się całkiem długo i co dla mnie bardzo ważne, nie wysusza ust. Powiem więcej, zostawia na nich delikatną bardzo przyjemną warstwę która sprawia, że nosi się ją bardzo komfortowo!



A Twój makijaż różni się zależnie od pory roku?
Latem, tak jak ja, stawiasz na lżejsze kosmetyki, czy cały czas używasz tych samych?

Lipiec 2019 - kalendarz do druku

Lipiec 2019 - kalendarz do druku

Uczniowie prawie od tygodnia mają już wakacje. Zaraz zagości u nas lipiec. Pogoda iście wakacyjna. Niestety jednak znacząca część z nas nie ma takiego szczęścia i życie toczy się cały czas w tym samym tempie (praca -> dom -> chwila przyjemności -> sprzątanie -> sen -> inne obowiązki -> itd.) Dlatego mam dla Ciebie kalendarz do druku również na lipiec (wersja sierpniowa też się oczywiście pojawi). Mimo to, planuj luźniej, znajdź więcej czasu na odpoczynek, wybierz się na spacer do parku, albo lasu. Odpocznij. Zwolnij!

Dodatkowo odsyłam Cie do tekstu jak radzić sobie z upałami


Kliknij aby pobrać (.pdf)

Polskie przysłowia ludowe:

  • Lipcowe upały, wrzesień doskonały.
  • Kiedy lipiec daje deszcze, długie lato będzie jeszcze.
  • Czego lipiec i sierpień nie dowarzy, tego wrzesień nie usmaży.
  • W lipcu upały, styczeń mroźny cały.


Święta:

  • 1.07 - Dzień Spółdzielczości, Światowy Dzień Architektury,
  • 2.07 - Dzień Dziennikarza,
  • 11.07 - Światowy Dzień Ludności,
  • 18.07 - Międzynarodowy Dzień Nelsona Mandeli,
  • 24.07 - Święto Policji,
  • 25.07 - Dzień Bezpiecznego Kierowcy,
  • 31.07 - Dzień Skarbowości.




Czemu nie ma wersji w skali szarości?
Wzór jest tak prosty, z dwoma kolorami (szarość i wiodący kolor miesiąca), że wystarczy zmienić w ustawieniach aby wydruk był w skali szarości. Poprzednie kalendarze miały różne odcienie szarości stąd pomysł na tworzenie dwóch wersji. Tym razem tylko jedna, ale bez obaw. Wydruk w skali szarości wychodzi pięknie!


Jak wydrukować kalendarz?

  • Zapisany plik otwórz i wejdź we właściwości drukowania.
  • Upewnij się, że plik będzie drukowany w oryginalnym rozmiarze w orientacji poziomej (A4).
  • Ustaw wysoką jakość wydruku aby kolory były żywe, cyfry wyraźne.
  • Po wydruku odczekaj chwilę aby tusz wysechł. (Szczególnie przy pliku kolorowym)
  • Wypełniał, po swojemu, tak jak potrzebujesz.


Jeśli masz ochotę na mniejszy rozmiar kalendarza (A5) wystarczy, że przed wydruku zaznaczysz dwa elementy na stronie (lub drukuj wiele na stronie: 2)i wybierzesz orientacje pionową. 



Prawa autorskie zastrzeżone. Nie wyrażam zgody na używanie ich w celach zarobkowych, bez mojej zgody.
Żeby wygrać, trzeba grać! - czemu i jak biorę udział w konkursach

Żeby wygrać, trzeba grać! - czemu i jak biorę udział w konkursach



Konkursy. Czy warto brać w nich udział? Czy to ma jakikolwiek sens? Czy wszystko jest ustawione i i tak nie wygram? Co tak na prawdę można wygrać? Czy nagrody przychodzą? Czy to prawda czy zwykła ściema? Co zrobić, żeby wygrać? Na te i inne pytania postaram się, udzielić odpowiedzi w dzisiejszym poście.


Czy konkursy to ściema?

Moim zdaniem znacząca większość z nich to żadna ściema a prawdziwy konkurs. Nie wykluczam, że część z nich jest ustawiona, ale wydaje mi się, że nawet jeśli tak jest, to jest to malutki ułamek wszystkich konkursów. Osobiście, nigdy nie miałam podejrzeń, że dany konkurs jest ustawiony ;)

Kiedy biorę udział w konkursach?

Zawsze! Gdy tylko mam na to czas. Powiedziałabym, że mój udział w konkursach dzieli się na dwa rodzaje: taki który mogę wykonać od razu i taki do którego muszę się przyłożyć.
Te które mogę wykonać od razu, robię od razu. Nie łudzę się, że zrobię to wieczorem, bo albo nie znajdę tego konkursu, albo nie będzie mi się chciało, albo zapomnę, albo.. albo.. Więc jeśli zadanie polega na udostępnieniu posta, napisaniu komentarza na jakiś konkretny temat, odpowiedzi na pytanie. Czyli coś co mogę zrobić w mniej niż minutę, robię to!
Natomiast jeśli aby wziąć udział w konkursie potrzeba więcej czasu, zastanawiam się czy proponowana nagroda jest tego warta. Jeśli tak, zapisuje sobie stronę z konkursem i w wolnej chwili pamiętam by wziąć w nim udział.

Kiedy nie biorę udziału w konkursach?

Wtedy kiedy nagroda (którą nie zawsze musimy wygrać) jest dla mnie mniej warta niż praca którą musiałabym włożyć w wykonanie zadania. Nie biorę udziału również wtedy gdy firma/marka/profil jest sprzeczne z moimi przekonaniami ;)

Co wygrałam w konkursach:


  • wejściówkę za 100 zł na falę (aquapark),
  • pizzę w Grubym Benku,
  • spersonalizowany notes,
  • kosmetyki (w dużej ilości),
  • zestaw do butów,
  • karty podarunkowe (decathlon, H&M, reserved),
  • roller + taśmy do ćwiczeń,
  • portfel + parasolkę Witchen,
  • multum książek,
  • oczywiście nie są to wszystkie rzeczy, bo nie starczyło by mi miejsca.

Co warto wiedzieć?

Jeśli udział w konkursach bierzesz z komputera stacjonarnego, warto stworzyć sobie zakładkę z konkursami i tam wpisywać datę ogłoszenia wyników, a później regularnie i sukcesywnie sprawdzać. Często w regulaminie jest napisane, że jeśli osobą nie zgłosi się w przeciągu np. 3 dni, nagroda przepada. Szkoda by było, prawda?


Podsumowując. Moim zdaniem warto brać udział w konkursach, mnie udaje się wygrać jakiś 1 na 10 konkursów w których biorę udział. Czy to dużo czy to mało? Ciężko powiedzieć. Ale każda nagroda cieszy. 

A Ty, bierzesz udział w konkursach?
Co najfajniejszego wygrałaś/łeś?

Jak dbam o dłonie?

Jak dbam o dłonie?



Mówi się, że dłonie są naszą wizytówką, dlatego warto o nie dbać. Niestety obowiązki domowe, nasze codzienne zajęcia, słońce, wiatr, mróz i deszcz, mają na nie negatywny wpływ. Więc postanowiłam podzielić się z wami tym, jak ja staram się dbać o swoje dłonie, co jest dla mnie ważne i na co zwracam uwagę.

Rękawiczki

Do prac domowych zawsze staram się zakładać rękawiczki, aby chronić dłonie przed nadmiernym moczeniem oraz wszystkimi środkami chemicznymi którymi się posługuje. Niestety muszę korzystać z tych "jednorazowych", bo te grubsze, które wolniej się niszczą ograniczają mi delikatnie czucie i czyszczenie drobnych elementów staje się udręką.

Zimą zawsze staram się wychodzić z domu w rękawiczkach, niestety ale chłód bardzo szkodzi mojej wrażliwej skórze dłoni.

Ochrona przeciwsłoneczna

Chronimy: twarz, ciało. Niestety często zapominamy o dłoniach. Słońce jest nam bardzo potrzebne do życia, szczególnie do produkcji witaminy D w naszym organizmie. Ale nadmierna ekspozycja na promienie UVA i UVB szkodzi naszej skórze, przez co mogę pojawiać się przebarwienia oraz szybsze foto-starzenie się skóry. Osobiście jestem zakochana w olejku w sprayu oraz mleczku w sprayu od Yves Rocher. Stosuje je na całe ciało, oczywiście pamiętając o dłoniach. Mleczko to SPF50 i jego używam na początku sezonu, później stawiam na olejek SPF30 który dodatkowo świetnie podkreśla opaleniznę którą już mam!


Krem do dłoni

Co prawda w domu częściej korzystam z balsamu i to nim kremuje dłonie (ma większe opakowanie oraz pompkę, przez co aplikacja jest wygodniejsza). Natomiast zawsze staram się nosić w torebce krem do dłoni, by po umyciu rąk móc je odżywić. Ostatnio towarzyszą mi kosmetyki z Nails Company o zapachu  Pink Heart który w swoich nutach ma m.in mój ukochany Jaśmin, przełamany jest brzoskwinią, bergamotką i maliną. Zapach cudowny nawet na lato!

Oliwka do skórek

Skórki przy paznokciach są o wiele bardziej wymagające niż skóra całych dłoni, dlatego warto zadbać o nie dodatkowo. Oliwka nie tylko dba o nasz skórki, ale rewelacyjnie wzmacnia paznokcie, m.in dzięki zawartości oleju jojoba, witaminy E oraz oleju słonecznikowego. Dodatkowo staram się nie wycinać skórek, tylko delikatnie odsuwać je patyczkiem bambusowym.

Paznokcie

Odżywienie naszej naturalnej płytki paznokcia i przyspieszenie jej wzrostu to jedno, ale moja płytka paznokcia jest mocno narażona na uszkodzenia. Dlatego wzmacniam ją posiłkując się bazą do paznokci, repair skin cover od NC. Zawsze brakuje mi czasu, a tutaj wystarczy nałożyć bazę a na nią tylko top, bo baza sama w sobie zawiera kolor. Świetnie się poziomuję więc aplikacja to chwila a paznokcie są zabezpieczone i wyglądają bardziej elegancko. 

Peeling

Tak samo, jak przy ochronie przeciwsłonecznej, również przy peelingach, często zapominamy o dłoniach. A one również potrzebują odpowiedniego złuszczenia. Ja najczęściej stawiam na domowej roboty peeling kawowy. Jeśli mam dużo czasu fusy z kawy mieszam z olejkiem (olej jojoba, olej kokosowy, lub oliwa z oliwek) i wtedy wykonuje peeling całego ciała. Natomiast jeśli się spieszę, dodaję odrobinę żelu pod prysznic i bach, peeling gotowy!

Spa dla dłoni

Czasem dla relaksu dodatkowo robię sobie mini spa dla dłoni. Zaczynam od wcześniej wspomnianego peelingu, później nakładam grubą warstwę balsamu do dłoni a na to bawełniane rękawiczki. Włączam ulubiony serial ale muzykę na którą mam ochotę, relaksuje się popijając ulubioną herbatę ;)



A Ty w jaki sposób dbasz o swoje dłonie?





Post powstał we współpracy z Nails Company.

Czerwiec 2019 - kalendarz do druku

Czerwiec 2019 - kalendarz do druku

Już za chwilę czerwiec, a co za tym idzie dla wielu osób koniec szkoły i wakacje. Dorosłe życie wygląda odrobinę inaczej. Wakacje nie trwają już ponad dwa miesiące, a ledwie dwa tygodnie. Ale za to mam wrażenie, że ten czas o wiele bardziej doceniamy. Żeby wszystko dobrze zaplanować mam dla Ciebie kalendarz do druku właśnie na czerwiec ;)


Polskie przysłowia ludowe:

  • Gdy czerwiec chłodem i wodą szafuje, to zwykle rok cały popsuje.
  • W czerwcu grusze kwiat zrzucają, czereśnie się zapalają.
  • Kiedy kwitnie w czerwcu bób, to największy wtedy głód, a kiedy mak, to już nie tak.
  • Czerwiec daje dni gorące, kosa brzęczy już na łące.


Święta:

  • 1.06 - Międzynarodowy Dzień Dziecka,
  • 5.06 - Światowy Dzień Ochrony Środowiska Naturalnego,
  • 12.06 - Światowy Dzień Sprzeciwu wobec Pracy Dzieci,
  • 14.06 - Światowy Dzień Krwiodawcy,
  • 20.05 - Boże Ciało
  • 21.06 - Pierwszy Dzień Lata - najdłuższy dzień roku,
  • 23.06Dzień Ojca,
  • 26.06 - Międzynarodowy Dzień Walki z Narkomanią,
  • 29.06 - Dzień Ratownika WOPR,
  • 30.06 - Dzień Walki z Przewlekłą Niewydolnością Żylną,




Czemu nie ma wersji w skali szarości?
Wzór jest tak prosty, z dwoma kolorami (szarość i wiodący kolor miesiąca), że wystarczy zmienić w ustawieniach aby wydruk był w skali szarości. Poprzednie kalendarze miały różne odcienie szarości stąd pomysł na tworzenie dwóch wersji. Tym razem tylko jedna, ale bez obaw. Wydruk w skali szarości wychodzi pięknie!


Jak wydrukować kalendarz?

  • Zapisany plik otwórz i wejdź we właściwości drukowania.
  • Upewnij się, że plik będzie drukowany w oryginalnym rozmiarze w orientacji poziomej (A4).
  • Ustaw wysoką jakość wydruku aby kolory były żywe, cyfry wyraźne.
  • Po wydruku odczekaj chwilę aby tusz wysechł. (Szczególnie przy pliku kolorowym)
  • Wypełniał, po swojemu, tak jak potrzebujesz.


Jeśli masz ochotę na mniejszy rozmiar kalendarza (A5) wystarczy, że przed wydruku zaznaczysz dwa elementy na stronie (lub drukuj wiele na stronie: 2)i wybierzesz orientacje pionową. 



Prawa autorskie zastrzeżone. Nie wyrażam zgody na używanie ich w celach zarobkowych, bez mojej zgody.
Co jest w mojej torebce?

Co jest w mojej torebce?



Okej, lubimy wchodzić innym do domów i zaglądać do torebek. Lubimy wiedzieć jak mają urządzony pokój, jak wygląda ich poranna i wieczorna rutyna. Nie wzgardzimy też wiedzą jaką pijęą herbatę albo kawę, oraz jak wygląda ich śniadanie. I nie mam nic przeciwko jeśli ktoś chce zaprosić innych do swojego prywatnego życia. Dla mnie cudownym rozwiązaniem jest jeśli dodatkowo dany wpis wnosi coś w nasze życie. Czasem to może być jakiś produkt lub ciekawy patent, czasem wiedza przekazana w prosty sposób a czasem wystarczy, że jest to coś co oderwie nas od problemów życia codziennego i po prostu sprawi nam przyjemność. Tak więc dziś postanowiłam napisać post co jest w mojej torebce i podzielić się kilkoma spostrzeżeniami i informacjami co koniecznie muszę mieć w torebce, a co zazwyczaj jest mi zbędne, oraz o jednej rzeczy którą mam zawsze pomimo tego, że jeszcze nigdy mi się nie przydała ;)

Portfel


Nigdy, ale to nigdy nie wychodzę bez portfela z domu (no dobra, wyjątek jest kiedy idę wyrzucić śmieci). Czy to rekreacyjny spacer, czy dalekie wyjście zawsze mam ze sobą portfel. Mam tam wszystkie dokumenty, tabletki i zawsze pilnuję, żebym miała tyle pieniędzy w gotówce, żeby wystarczyły mi na wodę i bułkę, bo nie zawsze i nie wszędzie można płacić kartą.
Dodatkowo w portfelu mam mini zestaw do szycia, 5 kolorów nitek (około 50 cm długości każda), igła i agrafka, zawsze może uratować życie, a zajmuje mniej miejsca niż karta stałego klienta (które swoją drogą też noszę w portfelu). Kiedyś testowałam osobne etui, i zawsze go zapominałam.

Klucze

Zawsze, staram się je mieć nawet jeśli z M wychodzimy razem, bo nigdy nie wiadomo co się wydarzy, czy któreś z Nas np. nie spotka znajomych a drugie nie będzie chciało iść do domu, odpocząć.
Praktycznie zawsze mam też ze sobą klucze do pracy, jedyny wyjątek zdarza się gdy przepakowuje się do małej torebki jak gdzieś wychodzimy ;)

Coś na przekąskę

Nigdy nie wiadomo kiedy zrobię się głodna, albo będę miała ochotę na coś słodkiego. Zawsze autobus może stać w godzinnym korku a ja nic nie zjem w pracy bo nie będzie czasu. A takie przekąski w torebce nie raz ratowały mi samopoczucie i poprawiały humor ;) Ostatnio bardzo polubiłam się z bakaliowymi tabliczkami, bo to nie sama czekolada ale też bakalie, które dodadzą nam energii na większe wyzwania!



Kalendarz

Mam tam wiele bardzo ważnych dla mnie informację, są też czyste kartki na których mogę zanotować ważne dla mnie informację. Ja bez kalendarza to trochę jak bez ręki, czasem się gubię ;) Oprawa jest zamówiona z AliExpress, a wkłady zrobiłam sama i mam nadzieję, że jeszcze w tym roku pojawią się na blogu do pobrania ;)


Długopis

Czym byłby kalendarz i kartki bez długopisu?


Kosmetyczka

Najpierw zacznę od woreczka który zawsze mam w kosmetyczce a w niej bardzo ważną - rękawiczki jednorazowe. Dlaczego to dla mnie takie ważne? Zawsze mówią nam, żeby nie stać obojętnie, żeby udzielić pierwszej pomocy. Z drugiej strony najpierw mamy zadbać o swoje bezpieczeństwo. Więc co robić? Nosić ze sobą rękawiczki jednorazowe, które są w stanie odrobinę bardziej uchronić nas od zarażenia się chorobami przenoszonymi przez krew oraz płyny ustrojowe. 
W kosmetyczce mam też: tabletki przeciwbólowe, środki kobiecej higieny, mokre oraz suche chusteczki, plastry.

Woda

W okresie letnim, dodatkowo bardzo często zabieram sobie moją ukochaną butelkę z filtrem. 


A Ty, bez czego nie obędziesz się w torebce?




7 moich pierwszych prac

7 moich pierwszych prac



Parę lat temu, ten temat pojawiał się na wielu blogach. Z zainteresowaniem czytałam te wpisy. Chciałam się dowiedzieć, co każda z prac wniosła w życie danej osoby. Po kilku latach sama zdecydowałam się opisać historię swojej pracy. Mój wpis będzie się różnił od większości w tej kategorii. Może dlatego, że mam trochę inne podejście do tego. A może dlatego, że każdy z nas jest inny i każdy napisałby to bardzo osobiście

Wolontariat w PROMie. 

PROM to Profilaktyczno-Rozwojowy Ośrodek Młodzieży i Dzieci. Trafiłam tam przez przypadek i przepadłam na wiele lat. Ale czemu wolontariat znalazł się w kategorii 7 pierwszych prac? Bo moim zdaniem była to praca (czasem nawet bardzo ciężka) i pomimo, że nie otrzymywałam za nią tradycyjnego wynagrodzenia jakim są pieniądze, otrzymałam o wiele więcej. Ciepło, akceptację, wiarę w swoje możliwości, możliwość rozwoju. W ośrodku działała grupa MOPR czyli Młodzieżowe Ochotnicze Pogotowie Rówieśnicze. Idea była cudowna. Pierwszy raz na zlot pojechałam jako uczestnik, wybrana przez pedagoga w moim gimnazjum. Stary rozsypujący się ośrodek, pamiętający czasy PRLu, albo i starsze. Jakieś odludzie, gdzie nie ma nic więcej. Normalnie brać nogi za pas i uciekać. Jednak tam liczyli się ludze i słowa które padały. Uczyliśmy się o sobie, o pomocy, o radzeniu sobie ze stresem, o komunikacji i o wielu innych rzeczach które później przydały mi się w życiu. Przepadłam, przez wiele lat co tydzień chodziłam na zajęcia, gdzie poszerzałam swoją wiedzę-prowadziłam prelekcje w szkołach i zajęcia na zlotach. Któregoś roku nawet zostałam dyrektorką liderów 💖

Animatorka w sali zabaw dla dzieci.

To była moja pierwsza prawdziwa praca. Strasznie ciężka fizycznie i psychicznie, bo byłam odpowiedzialna za wszystko, za opiekę nad dziećmi, kurze, sprzątanie salek po urodzinach i przyjęciach, naczynia. Absolutnie wszytko. Włącznie z bieganiem po dzieci na najwyższe zjeżdżalnie, bo jednak boją się zjechać, a nie poczekają chwilę... Trzeba być tam już. Może się wydawać, że praca w figloraju jest super, ale nigdy nie spodziewałabym się ile obowiązków będzie do mnie należeć. Do tego stawka była... Delikatnie mówiąc niska, jak za taką ilość obowiązków i ciągłe pospieszanie. 
Ale dzięki tej pracy, udało mi się wyjechać ze znajomymi na pierwsze dorosłe wakacje nad morze!

Praktyki zawodowe.

Część praktyk miałam w drukarni a część u żony właściciela drukarni, która zajmowała się szyciem sukienek do tańca. Byłam trochę podaj, przynieś, pozamiataj. Jak to często bywa na praktykach zawodowych. Ale to było jakieś 10% mojego czasu praktyk. Tak to nauczyłam się naprawdę wiele i w bardzo przyjemnej atmosferze. Po praktykach nadal utrzymywaliśmy kontakt i czasem wykonywałam tam drobne prace związanie z fotografią i grafiką ;)

Kelnerka.

To była moja życiowa pomyłka. Ale raczej nie ze względu na charakter pracy a na szefostwo, które jakiekolwiek szkolenie miało gdzieś, jakąkolwiek informację miało gdzieś. I te krzywe miny ciągle, a później robienie problemów z wypłatą pieniędzy. Nauczyło mnie to, że 12 godzin na nogach to wcale nie tak dużo i że trzeba bardzo uważać z kim nawiązuje się współpracę.

Sprzedawca w sklepie sportowym

Wspominam tą pracę bardzo ciepło. Byłam przydzielona do konkretnego działu i to nim się zajmowałam. Szkolenia były bardzo rzetelnie prowadzone, co było dla mnie ogromnym plusem. Od czasu do czasu siadałam na kasie gdy był większy ruch, no i dwa razy w tygodniu jeśli byłam na poranną zmianę pomagałam w przyjmowaniu dostawy. Przyznaję była to ciężka fizyczna praca. Bo zawsze było coś do zrobienia, ale z drugiej strony wolę to niż siedzieć i się nudzić. Pewnie zastanawiasz się czemu zrezygnowałam z tej pracy skoro było tak cudownie? Typowo ze względów osobistych, trochę się pozmieniało i nie miałam ochoty aby ktoś kogo nie lubię, miał nade mną władzę. Gdy tam pracowałam, uczyłam się dziennie w technikum. I mam wrażenie, że właśnie to była dla mnie szkoła życia. Potrafiłam wyjść z domu przed 7 raną, a wrócić po 22. Nie ucierpiała na tym ani nauka, ani praca, ani rodzina, ani kontakt ze znajomymi. Ale gdyby ktoś wtedy ukradł mój kalendarz to bym zginęła. Wszystko musiało być zaplanowane co do minuty :D

Recepcjonistka w klubie fitness.

W sumie to nie wiem co mi odbiło, że zgodziłam się na tą pracę. Zmiany 6-15, albo 15-24 za śmieszna kwotę 6 zł na godzinę. Okej pracy nie było za dużo, przyznaję. Ale teraz nie wiem co musiało by się stać, żebym chciała tam pracować. Nienawidzę się nudzić, a niestety tam często miało to miejsce. Do tego co chwilę coś się psuło, właściciele mieli to trochę gdzieś, a klienci darli się przecież na mnie nie na nich. Ta praca chyba nauczyła mnie stanowczości, szybkiego przestawiania się z trybu dzień w noc, tego że nie nadaję się do pracy w późnych godzinach, że ludzie czasem nie wpadają na pewno pomysł i trzeba ich po prostu o to poprosić. Ale też ogromnej stanowczości. 

Recepcjonistka w szkole tańca.

Większość dzieci które tam uczęszczały, były w wieku podstawówki. Ten ciągły krzyk i zamęt mnie wykańczały. Do tego rodzice byli bardzo roszczeniowi. Może gdyby to była normalna szkoła tańca a nie prestiżowa byłoby lepiej. Do tego przez prawie cały okres mojej pracy nie mogłam się doprosić umowy.. Dostałam ją dopiero po tym jak się zwolniłam. Nie lubię tak pracować więc mega szybko zwiałam. 


W tym czasie zdarzyło mi się być tajemniczym klientem, rozwiązywać ankiety, stać za barem i kilka innych takich jednodniowych "prac". Ale postanowiłam ich nie wpisywać bo były to mega krótkie epizody, których nawet za bardzo nie potrafię umieścić w czasie ;)

Każda z tych prac coś wniosła w moje życie, czasem dobrego, czasem gorszego, ale to co gorsze również mnie czegoś nauczyło. 
Czy musiałam pracować? Tak naprawdę nie, ale od zawsze ceniłam sobie niezależność. To była moja decyzja, że chce iść do pracy. I owszem, przyznaje, byłam jedną z nielicznych osób w mojej szkole które pracowały. Ale chciałam i dzięki temu czułam się niezależna. A poza tym zaprocentowało to w przyszłości gdy po szkole większość osób miała problemy ze znalezieniem pracy ja mogłam przebierać w ofertach.
A do tego nauczyłam się dobrej organizacji bez które na pewno bardzo szybko bym poległa. Do tej pory, gdy mam wiele spraw do załatwienia potrafię tak rozplanować je w czasie, żeby mi się udało, dodając najważniejsze, czyli czas na dojazdy i możliwość spóźnienia, bo np, autobus nie przyjedzie na czas ;)

A jakie były Twoje pierwsze prace?


Copyright © 2016 Altruistka , Blogger