Kosmetyki na wakacje!


Wakacje, to czas błogiego lenistwa z książką, intensywnych spacerów, wypraw rowerowych, spokojnego czasu na wsi, hucznych imprez w mieście, zwiedzania zabytków itd. Jeśli wybieramy się gdzieś dalej, trzeba się, rzecz jasna, na te wakacje odpowiednio spakować.
Byłam przekonana, że już kiedyś opublikowałam taki post. Ale okazało się, że jednak go nie było. Więc spieszę z nim teraz.


Kosmetyki kolorowe

Nie jestem zwolenniczką malowania się na co dzień, na wakacjach. Co nie zmienia faktu, że czasem chcemy wyjść gdzieś wieczorem do restauracji i wtedy chciałoby się dobrze wyglądać. Wszystkie kosmetyki które ze sobą zabieram są szczegółowo opisane we wpisie o tym, jak wygląda mój makijaż latem. Nic więcej nie jest mi potrzebne, a poza tym, wolę zabrać coś dobrego do jedzenia, niż wielką kosmetyczkę ;D 

A w skrócie to:
  • krem BB SPF 50,
  • puder minetalny,
  • pomadka by mamaginekolog,
  • paleta rozświetlająca,
  • tusz do rzęs.

Pielęgnacja twarzy

Jak wyżej jako podstawowy element moje pielęgnacji twarzy znajduje się

  • krem BB SPF 50 (ochrona przeciwsłoneczna jest dla mnie bardzo istotna, ze względu na bardzo wrażliwą skórę, ale również jako profilaktyka).
  • olejek micelarny (trochę to ze względu na makijaż, trochę na zmycie filtra przeciwsłonecznego, a najważniejsze to po prostu jako produkt do oczyszczania skóry twarzy).
  • emulsja do twarzy po opalaniu (świetnie sprawdzi się w roli kremu na noc no i oczywiście po opalaniu).


Pielęgnacja ciała

Stawiam na kosmetyki których używam na co dzień. Na wakacjach jest inna woda, inne powietrze i często inny klimat. Więc nie chce dostarczać jeszcze nowych produktów mojej skórze. Kosmetyki których nie może zabraknąć to:
  • skoncentrowany żel pod prysznic (zajmuje bardzo mało miejsca, można zabrać go nawet do samolotu, nie podrażnia skóry i wystarcza na tyle co tradycyjny 400ml)
  • mleczko z filtrem SPF 50 oraz olejk z filtrem SPF 30 (olejek świetnie podkreśla już zdobytą opaleniznę, a ochrona przeciwsłoneczna jest bardzo ważna! Nie zapominajcie o tym!)
  • mleczko po opalaniu (nie biorę, osobno kremu do dłoni, do stóp i nie wiadomo do czego jeszcze, zabieram mleczko po opalaniu które jest z pantenolem i rewelacyjnie łagodzi wszystkie podrażnienia, przecież nikt nie każe używać go tylko po opalaniu ;))
  • maszynka do golenia.
Nie zabieram peelingu, zrobię go przed wyjazdem, a jeśli pojawi się potrzeba wykonania go również w trakcie wyjazdu, użyję kawy ;) Więcej o nim we wpisie jak dbam o swoją skórę latem.


Pielęgnacja włosów

  • Tangel Tezer (tak wiem, są zwolennicy i przeciwnicy. Ja na co dzień używam szczotki z włosiem, ale na wyjazdach najlepiej sprawdza się TT, mam wersję podróżną, więc nie obawiam się o wygięcie ząbków, dobrze rozczesuje mokre włosy i mogę ją wrzucić do terebki bez obaw o zniszczenie),
  • Szampon Low (jest kremowy, nie zawiera spieniaczy (SLS) a moje włosy nie wymagają po nim odżywki)
  • Spray chroniący włosy przed słońcem (jeszcze nie wiem jaki, bo nie posiadam, polecisz mi coś dobrego?)

Dla jednych to pewnie mało, dla innych dużo, a dla mnie w sam raz. Do kosmetyczki trafi jeszcze:
  • skoncentrowany szampon (dla M)
  • pianka do golenia M (którą ja pewnie będę podbierać, ale Ciiii),
  • woda po goleniu 2w1 od Nivea (jedyna którą M lubi),
  • maszynka M.

A Ty, bez czego nie wyobrażasz sobie wakacyjne kosmetyczki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Altruistka , Blogger